W mijającym roku w Domu Literatury w Gdańsku zrealizowaliśmy trzy odsłony cyklu „Spotkania performatywne”, w ramach którego poszukujemy nowych, delikatnie teatralnych form prezentacji literatury. Każde ze spotkań było próbą przekroczenia klasycznego czytania i zaproszeniem publiczności do doświadczenia tekstu poprzez głos, ruch, muzykę i obecność sceniczną.

Pierwszym wydarzeniem (25.10) była „Ostatnia wieczerza. Deathstyle’owa książka kulinarna” – czytanie performatywne książki duetu Nagrobki, wyreżyserowane przez Marcina Libera. Balansując między humorem, refleksją nad śmiercią a krytycznym namysłem nad rytuałami pamięci, literatura stała się tu pretekstem do wspólnej, performowanej „kolacji”. W wydarzeniu udział wzięli: Dorota Androsz, Dagna Dywicka, Mateusz Bernacik, Rafał Ryterski oraz Marcin Liber.

Drugą odsłoną cyklu był listopadowy monodram „Cyrograf na własnej skórze”, inspirowany twórczością i biografią Stanisławy Przybyszewskiej. Spektakl w reżyserii Grzegorza Jaremki, z dramaturgią Mateusza Górniaka, w wykonaniu Agaty Woźnickiej i z muzyką Justyny Banaszczyk, zaproponował nie tyle klasyczną opowieść biograficzną, ile „trasę wcieleń” gdańskiej pisarki. Gdańsk stał się tu przestrzenią podróży w czasie, a sama Przybyszewska – wielogłosowym duchem przywoływanym poprzez fragmenty życia, listy, fantazje i anegdoty.

Cykl zamknęło piątkowe (12.12) czytanie performatywne „Patrz pod nogi”, oparte na eseju Kory Tei Kowalskiej. W brawurowej interpretacji studentów Studium Wokalno-Aktorskiego im. Danuty Baduszkowej w Gdyni tekst o świecie przedmiotów i mikro-archiwach codzienności nabrał rytmu, dynamiki, energii. Literatura uważnego patrzenia została przełożona na język głosu i ciała, a drobne znaleziska stały się nośnikami emocji i pamięci.

Wszystkie trzy wydarzenia potwierdziły, że cykl „Spotkania performatywne” jest przestrzenią otwartą na eksperyment, dialog między literaturą a teatrem oraz testowanie różnorodnych gatunków i form – od eseju i non fiction, przez teksty hybrydalne, po reinterpretacje biografii literackich. Naszym celem pozostaje budowanie konstelacji trójmiejskich zjawisk literackich oraz rozwijanie nowego formatu spotkań z tekstem.

W nadchodzącym roku planujemy kontynuować „Spotkania”, a o kolejnych odsłonach będziemy informować na bieżąco.

Spotkania performatywne to próba znalezienia nowego formatu prezentacji literackiej. W warunkach delikatnie teatralnych co miesiąc wystawiamy inny tekst.

Lektura prywatna pozostaje najbardziej oswojoną konwencją spotkania z zapisaną opowieścią. Publiczna prezentacja tekstu tworzy jednak sytuację społeczną, która pozwala doświadczyć go inaczej. Charakter tej odmienności trudno zdefiniować. Stąpamy po granicy tego, co prywatne, i tego, co wspólne. Świat przedstawiony materializuje się na chwilę i nie jesteśmy w nim sami. Gramy w społeczną grę z naszą własną wyobraźnią, w „czasie rzeczywistym” prowadzą nas przez opowieść reżyser, dramaturg, zespół aktorski i inni zaproszeni do współpracy artyści. Takie spotkania nigdy nie są zamkniętym spektaklem. Pozostają „wystawionym tekstem”. Mają nadal pierwotny potencjał dopiero kształtującej się rzeczywistości, sytuacji wielostronnie otwartej. Zawsze są zaproszeniem do rozmowy.

Materiał do naszych gdańskich spotkań wybieramy przekornie. Chcielibyśmy z czasem ułożyć z postaci i dzieł tutaj prezentowanych osobną konstelację trójmiejskich zjawisk literackich. Ale także testować różnorodne gatunki i formy literackie – od prozy przez wiersze, teksty akademickie, eseje po literaturę non fiction.

Scena w Lwim Zamku jest nietypowa. Pamięta dziesięciolecia rosyjskiej propagandy. Od dwóch lat pracuje na rzecz wolnego słowa. „Spotkania performatywne” to kolejny zakorzeniony tutaj eksperyment, który ma tym razem przypomnieć rolę literatury jako kluczowej inspiracji dla sztuki scenicznej.

Materiał nadesłany