Termin: 29.01.2026, godz. 18.00
Miejsce: Dom Literatury w Gdańsku, Długa 35

Wojewódzka i Miejska Biblioteka Publiczna w Gdańsku oraz Dom Literatury w Gdańsku zapraszają na wieczór poświęcony pamięci i twórczości jednego z najważniejszych gdańskich pisarzy współczesnych.

Paweł Huelle, jeden z najwybitniejszych przedstawicieli polskiej literatury współczesnej, był postacią nierozerwalnie związaną z Gdańskiem. Jako pisarz, poeta, dramaturg i scenarzysta stworzył literacki mit miasta. Projekt „Wędrówki z Weiserem” to hołd dla niezwykłej wyobraźni pisarza i próba trwałego naniesienia jego literackiej wizji na realną mapę Gdańska.

Huelle zasłynął w 1987 roku debiutancką powieścią „Weiser Dawidek”, która została okrzyknięta najważniejszym debiutem dekady, a później sfilmowana przez Wojciecha Marczewskiego. W swoich dziełach, takich jak „Mercedes-Benz”, „Castorp” czy „Śpiewaj ogrody”, Huelle z maestrią łączył historię Gdańska – polską, niemiecką i żydowską – z wątkami autobiograficznymi i metafizycznymi. Był nie tylko piewcą Wrzeszcza, ale też intelektualnym ambasadorem Pomorza, laureatem prestiżowych nagród (m.in. Paszportu „Polityki”, Nagrody Fundacji im. Kościelskich) oraz kawalerem Krzyża Oficerskiego Orderu Odrodzenia Polski. W 2021 roku pisarz został nagrodzony Pomorską Nagrodą Literacką „Wiatr od morza” za całokształt twórczości. Paweł Huelle zmarł w Gdańsku 27 listopada 2023 roku.

Spaceruj śladami Huellego

Głównym punktem wieczoru będzie prezentacja dwutomowego wydawnictwa, które służyć ma zarówno badaczom, jak i spacerowiczom:

  • Tom I: Motywy – to kompendium wiedzy o powracających w prozie Huellego tematach: od muzyki i nostalgii po skomplikowane relacje polsko-niemieckie.
  • Tom II: Miejsca – praktyczny przewodnik, który pozwala odnaleźć konkretne kamienice, parki i zaułki, będące scenografią książek pisarza; czytelnicy dzięki mapom i opisanym szlakom mogą spojrzeć na Gdańsk oczami Huellego.

Na kartach tej książki ożywają literackie widma i realne historie. Eseje zgromadzone w części „Motywy” prowadzą nas przez labirynt inspiracji Huellego: od dialogu z Grassem i Mannem, po intymne wyznania o matce i ojcu. Z kolei część „Miejsca” materializuje literacką fikcję. Wiedzie nas szlakiem zerwanych mostów, pozwala dotknąć chropowatości murów we Wrzeszczu i spojrzeć na Gdańsk z perspektywy kajakowej wyprawy po Motławie.

Po „Wędrówki z Weiserem. Spacerownik po twórczości Pawła Huellego” warto sięgnąć, gdy szuka się w literaturze głębszego zakorzenienia. I po to, by zrozumieć, dlaczego pewien mały chłopiec musiał zniknąć w tunelu, by narodziła się legenda. Daniel Odija o książce napisał: Fascynująca wędrówka śladami Pawła Huellego. Podróż przez miejsca i tematy, które otwierały jego wyobraźnię i prowokowały do pisania. Inspirujący wgląd w jego wrażliwość, rozpisany na wielogłos wybitnych znawczyń i znawców literatury. Niezapomniana lektura! Niezapomniany pisarz!

Autorki i autorzy książki: Krzysztof Czyżewski, Krzysztof Ćwikliński, Bartosz Dąbrowski, Jacek Friedrich, Marek Gajdziński, Ewa Graczyk, Magdalena Horodecka, Adam Kamiński, Andrzej Kasperek, Piotr Millati, Janusz Mosakowski, Krzysztof Niedałtowski, Artur Nowaczewski, Małgorzata Ogonowska, Wojciech Owczarski, Barbara Piórkowska, Ewa Pobłocka, Dariusz Konrad Sikorski, Piotr Sitkiewicz, Tomasz Tomasik, Marek Wittbrot, Jarosław Zalesiński, Kwiryna Ziemba.

Pomysłodawcą książki jest Piotr Millati
Projekt graficzny książki: Anita Wasik

Publikacja została dofinansowana ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury.

Zapraszamy wszystkich miłośników literatury w czwartek, 29 stycznia 2026 r. o godz. 18:00 do Domu Literatury w Gdańsku (ul. Długa 35). W rozmowie wezmą udział osoby zaangażowane w powstanie projektu, które przybliżą proces tworzenia tej unikatowej mapy literackiej.

Wydarzenie organizowane jest przez Wojewódzką i Miejską Bibliotekę Publiczną im. Josepha Conrada Korzeniowskiego w Gdańsku oraz Dom Literatury w Gdańsku.

Czy można czytać miasto jak otwartą księgę?

Paweł Huelle udowodnił, że jest to nie tylko możliwe, ale i konieczne, by ocalić tożsamość w płynnej nowoczesności. Do roli przewodników po twórczości pisarza zostali zaproszeni autorzy, którzy ułożyli trasy po oliwskich lasach i Strzyży, po ulicy Polanki, okolicy domu rodzinnego przy Chrzanowskiego, kajakiem po Motławie, rowerem z Gdańska do Sopotu, mercedesem na Ostatnią Wieczerzę, po nekropoliach i po Żuławach. Oto fragmenty dwóch wycieczek:

Z wycieczki po Motławie Marka Gajdzińskiego:

Kajak, podobnie jak rower, był ważnym środkiem transportu dla Pawła Huellego. Być może dlatego, że wiąże się ściśle z jego rodzinnym mitem założycielskim – kajakiem do Gdańska pod koniec wojny przybył ojciec. Gdyby nie ten kajak, być może autor Weisera Dawidka by się nie urodził. Albo urodził się gdzieś indziej. I byłby nie sobą, lecz kimś innym? Podobnie jak to niepokojące pytanie, motyw rejsu, kajakiem, łodzią, pontonem, barką albo statkiem, pojawia się w wielu tekstach Huellego. Dlatego w ramach niniejszej wycieczki proponuję rejs po Gdańsku i Żuławach. Ze spacerowym prologiem od Bramy Nizinnej do przystani przy Żabim Kruku. Stamtąd kajakiem po Motławie najpierw do Śluzy, potem dalej w górę rzeki, przez Żuławy do Krępca i z powrotem. Kajakiem – lub jakąkolwiek inną łajbą. Szacowany czas trwania wyprawy: pięć, siedem godzin. W tym około jeden kilometr pieszo i czternaście po wodzie, przy założeniu, że średnia prędkość rejsu bez postojów to cztery kilometry na godzinę.

Zamczysko

Przed nami, kilkadziesiąt metrów za ujściem Raduni, jedna z najnowszych atrakcji Gdańska, zwodzona kładka dla pieszych i rowerzystów. Przy kładce, po naszej lewej, wypożyczalnia kajaków i Kajakowy Bar. Kładka, kiedy jest spuszczona, prowadzi z Ołowianki prosto do zamku. Którego nie ma. Kiedyś był. Ale go skasowano. I to tak skutecznie, że dziś mało kto o nim pamięta. Stał na przylegającej do Motławy części obszaru zwanego Zamczyskiem, trapezu wyznaczonego przez Motławę, ul. Tartaczną, Plac Obrońców Poczty Polskiej i końcowy odcinek Kanału Raduni. Czyli drewniano-ziemnego grodu założonego w okolicach połowy xi wieku, siedziby najpierw namiestników polskich władców, później samodzielnych książąt pomorskich. Listopadową nocą roku 1308 gród napadli i opanowali Krzyżacy. W latach 1335–1341, na terenie ograniczonym przez obecne ulice Wartka, Sukiennicza i Karpia, wznieśli murowany zamek. Spalony w 1394, odbudowany w 1396. W czasie wojny trzynastoletniej, w roku 1454, załoga zamku poddała się gdańszczanom bez walki. A ci go wkrótce rozebrali.

Pytanie, dlaczego gdańszczanie zdecydowali się tak radykalnie z zamkiem postąpić, zwłaszcza jeśli przejęli go bez walki, a więc w idealnym stanie, to temat na osobną rozmowę. Dość powiedzieć, że nie tylko rozebrali, cegła po cegle, kamień po kamieniu, ale nawet pamięć o nim postarali się, całkiem skutecznie, wymazać. Cały ten teren został na długo wyłączony z zabudowy i przeznaczony na działalność, która ze względu na niebezpieczeństwo pożaru musiała być prowadzona z dala od budynków – smołowanie lin. Tu też bielone było i farbowane sukno. Zakaz zabudowy odwołano dopiero w połowie xvii wieku. Jako jeden z pierwszych budynków powstał Zuchthaus, Dom Poprawy, czyli przymusowej pracy dla gdańskich żebraków. Bo na ulicach przestali się mieścić. Głównie z powodu ich gwałtownego napływu w czasie konfliktów polsko-szwedzkich pod koniec lat trzydziestych XVII wieku.

Z wycieczki Bartosza Dąbrowskiego ulicą Polanki:

Wycieczka prowadzi nas przez najważniejszą dla Pawła Huellego ulicę gdańskiej Oliwy i fragment dzielnicy, przylegający do Parku Oliwskiego. Oliwa była dla pisarza nie tylko niezwykłym mitotwórczym miejscem opisanym w wielu jego utworach, ale także miejscem, w którym przez wiele lat mieszkał w domu przy ul. Obrońców Westerplatte 3. Nie ulega wątpliwości, że Oliwa była najbliższą zaraz po rodzinnej Strzyży częścią jego literackiej mitologii, a ulica Polanki – miejsce zamieszkania Artura Schopenhauera i Lecha Wałęsy – najważniejszą obok ul. Chrzanowskiego aleją jego dzieciństwa. Co ciekawe, pisarz wielokrotnie podkreślał, że dawniej te dwie ulice były właściwie jedną, noszącą nazwę Pelonkerweg, która łączyła Oliwę z przedmieściami dawnego Langfuhr (Wrzeszcza), długą i częściowo pozamiejską arterią prowadzącą od domu bramnego nieopodal Opactwa Cysterskiego (dzisiejszy Dom Zarazy), aż po szeroką Hochstriess (współczesną ulicę Słowackiego) przy dawnych, pruskich koszarach wojskowych. Dawne, wybrukowane kocimi łbami Polanki były zatem najważniejszą osią orientacyjną jego świata.

Zmierzając Polankami w kierunku Strzyży, nie sposób nie zatrzymać się przez chwilę przy domu byłego prezydenta Lecha Wałęsy. Pretekstem niech będzie krótkie opowiadanie Ulica Polanki, którego akcja toczy się na terenie tej posesji podczas imienin prezydenta. Dla pisarza staje się ono pretekstem do snucia gorzkich refleksji. Narrator opowiada o swoich doświadczeniach z politykami, portretując m.in. dwóch absolwentów Uniwersytetu Gdańskiego: Aleksandra Kwaśniewskiego i Donalda Tuska. Ze stanu zagubienia i rozczarowania Polską okresu transformacji ratuje go podróż w czasie wzdłuż ulicy Polanki – od wspomnień z okresu jego młodości po najwcześniejsze obrazy z dzieciństwa. Narrator stara się także sięgnąć wyobraźnią jeszcze dalej – w wyimaginowanej scenie spotkania dziadka Karola z kompozytorem Ernstem Teodorem w Dworze i, po obraz wizyty cesarza Napoleona, który wraz z konną gwardią podróżuje oliwskim traktem. To właśnie w trakcie tego przyjęcia narrator mimowolnie udaje się na spacer w kierunku Dworu iii, gdzie wyobraża sobie małego Artura ukrytego wśród drzew. Z udręki i rozczarowania zdaje się jednak ratować go ujrzane z góry piękno samej Oliwy, „której dachów, ulic, ogrodów i zaułków – jak pisze – nie zamieniłby na żadne inne w świecie”.